wtorek, 23 kwietnia 2013

Czy da się wyleczyć Hashimoto - cz. 4



Kolejna kobieta, która poskromiła swoje Hashimoto nosi polskie nazwisko Magdalena Wszelaki. 
Na swojej stronie, jak widać, ostro reklamuje swoje usługi jako Coacha Zdrowia. Jej relacji z własnego przebiegu choroby warto jednak posłuchać (dla osób anglojęzycznych), chociażby po to, aby się zainspirować:

Link do FILMIKU 
A to LINK do jej stronki.


W skrócie:

Przez lata miała zaburzenia hormonalne, trądzik i cierpiała na migreny. Jej nadnercza były wyczerpane i zmagała się z Hashimoto. Nie zadowoliło jej stwierdzenie, że na Hashimoto nie ma lekarstwa.
Na początek wyeliminowała pokarmy, na które miała uczulenie (m.in. gluten i jaja). Ale to nie wystarczyło. Wyeliminowała więc to, co było toksyczne dla jej organizmu, łącznie z emocjami i stresem. Włączyła do diety bardziej odżywcze pokarmy.
Ukończyła szkołę Integracyjnego Odżywiania i została Ceryfikowanym Holistycznym Coachem Zdrowia. 
Teraz, w wieku 39 lat czuje się lepiej niż 10 lat wcześniej i lepiej, jak twierdzi, niż wiele młodszych koleżanek.

Ponadto stosowała:
  • jogę
  • medytację
  • Reiki

Na swojej stronie przedstawia własne wyniki badań.

Czy da się wyleczyć Hashimoto? cz. 3

Kolejny LINK do relacji powrotu do zdrowia kobiety o imieniu Liz Schau (Doradcy Zdrowia Holistycznego).


Podeszła ona do Hashimoto holistycznie, zwracając uwagę na przerost candidy w swoim organizmie. Przeszła więc na odpowiednią dietę przeciwgrzybiczną i zaledwie po 4 m-cach jej wyniki tarczycowe zdecydowanie się poprawiły. Zmniejszyła zatem dawkę hormonów. Po roku odstawiła leki zupełnie i nie ma dotąd żadnych objawów Hashimoto (wyniki są dobre, chociaż minęło już kilka lat).

Oto jej wypowiedź (tłumaczenie własne):

Kierowałam się intuicją. Coś w moim wnętrzu wiedziało, że ta choroba przeminie. Nikt ani nic mnie do tego nie przekonywało - tylko moje własne dążenie do tego, by zrobić wszystko, co tylko mogę. Pracowałam nad tym nawet wbrew rodzinnej historii chorób tarczycy i chorób autoimmunologicznych. W moim przypadku praca ta opłaciła się. Odnalazłam swoją własną drogę do świata Medycyny Funkcjonalnej, zanim jeszcze poznałam tę nazwę. Poznałam przyczynę choroby, zamiast leczyć objawy.  Dowiedziałam się również, że leki nigdy nie leczą, chociaż wiele firm bardzo się stara nas do tego przekonać. Zrozumiałam, że niezależność medyczna i prawdziwe zdrowie są możliwe, a towarzyszy im rozwój osobisty i jasność umysłu. Przestałam wspierać fałszywe przekonanie o nieuleczalności współczesnych chorób przewlekłych. 
Ponieważ odniosłam sukces w leczeniu swojej choroby Hashimoto, zaczęłam dzielić się swoim doświadczeniem z innymi ludźmi w podobnej sytuacji (...). Szybko uświadomiłam sobie, że muszę dobrze wykorzystać swoją specjalistyczną wiedzę i nienasyconą ciekawość, dlatego zapisałam się do szkoły odżywiania w Instytucie Odżwywiania Integracyjnego. Obecnie pracuję jako Doradca Zdrowia Holistycznego, pomagając ludziom wyleczyć swoje objawy i przyczyny choroby tarczycy, autoagresji, przerostu Candidy i alergii pokarmowych. Pomagam swoim klientom prowadzić jak najlepsze życie, przezwyciężyć lęki i ograniczenia oraz realizować własne, wyjątkowe cele życiowe.

Czy da się wyleczyć Hashimoto? cz. 2



Oto kolejny LINK do bloga kobiety, która poskromiła Hashi :)



Zajęła się źródłem problemu, czyli zaburzeniami układu odpornościowego i uzdrowiła się od środka za pomocą:

  1. Diety. Nie je glutenu, zbóż, cukru, owoców, soi, skrobi, alkoholu i produktów mlecznych. Z czasem odstawiła też kawę i jaja (z powodu indywidualnej nietolerancji). Wiele na ten temat już napisano. Dodam tylko, że dieta ta jest stosowana również w leczeniu drożdżycy (przerostu grzyba – candidy albicans w organizmie). Jest to również dieta przeciwzapalna – sam cukier sprzyja stanom zapalnym w organizmie. 
  2. Naturalnych suplementów. W tym suplementów przeciwgrzybicznych, witamin oraz wzmacniających wyczerpane nadnercza (m.in. ekstrakt z lukrecji).Warto zaznaczyć, że suplementowała się pod okiem lekarzy medycyny funkcjonalnej.
  3. Ruchu (gimnastyka 3-4 x dziennie) 
  4. Pracy ze swoimi emocjami psychiką. Miłość do samej siebie, troska, cierpliwość, wiara, medytacja, modlitwa, uwalnianie niezdrowych przekonań. Oddawanie się „górze” (Bogu).
Przyjęła podejście, którego jestem osobiście gorącą zwolenniczką, ze względu na jego praktyczność: "Czego mogę nauczyć się z tego doświadczenia?" Wywnioskowała, że miłość do samej siebie jest najważniejszą kwestią w jej życiu i zadała sobie pytanie, jak ta miłość ma wg niej wyglądać. Stwierdziła, że będzie przejawiała miłość do samej siebie poprzez:
  • gotowanie zdrowych, przeciwzapalnych pokarmów, które odżywiają ciało i dobrze smakują
  • odpoczywanie, gdy ciało tego potrzebuje
  • cieszenie się z dobrych dni i bycie dobrą dla siebie podczas tych gorszych dni
  • przebaczanie sobie, zaprzestanie osądzania samej siebie 
  • cierpliwość
  • szukanie odpowiednich lekarzy 
  • zaufanie – wzięcie odpowiedzialności za chorobę i podejście do niej jak do lekcji, z której można się czegoś nauczyć (czyli nie demonizowanie jej, ale potraktowanie jako przyjacielską wskazówkę)
  • akceptację, entuzjazm
  • dbanie o siebie

Autorka nadmienia, że nauka miłości własnej nie była dla niej łatwa i polegała w dużej mierze na rezygnacji z kontroli. W trakcie tej nauki ćwiczyła również wybaczanie samej sobie:


„Wybaczam sobie, że wierzyłam w to, że nie mogę ufać swojemu życiu”
„Wybaczam sobie, że wierzyłam w to, że kochanie samej siebie przynosi jedynie smutek i porażkę”.
„Wybacz sobie, że osądzałam się za to wszystko”


Dodatkowo wyrażała miłość do swojej tarczycy poprzez nakładanie na nią rąk i wypowiadanie słów: „Kocham cię” oraz wyobrażała sobie, że jest różowa, szczęśliwa, zdrowa i dobrze funkcjonująca.


Kolejna osoba, która odnosi sukcesy w leczeniu Hashimoto za pomocą specjalisty od medycyny funkcjonalnej, który leczy ją holistycznie. W ciągu niecałego roku jej przeciwciała spadły o 80%.

A to fragment z jej bloga (tłumaczenie własne):


Oto w co wierzę – musisz wziąć sprawy w swoje ręce – to twoje ciało, znasz je najlepiej! Musisz być gotów na zmienianie lekarzy i planów leczenia (holistycznych lub tradycyjnych) i nigdy, przenigdy nie możesz stracić nadziei lub zniechęcać się. (...) Nie lecz symptomów – wspólnie z lekarzami szukajcie przyczyn choroby. Kwestionuj wszystko. Nie pozwól by lęk cię paraliżował.

sobota, 20 kwietnia 2013

Czy da się wyleczyć Hashimoto? cz. 1

Kochani

Na Waszą prośbę będę przedstawiać pozytywne przypadki osób, którym udało się okiełznać chorobę Hashimoto, to znaczy: obniżyć przeciwciała, unormować swoje wyniki, czuć się DOBRZE.

Oto fragment wypowiedzi z bloga Crystal, w moim tłumaczeniu:



(...) Jeśli przeczytaliście mojego bloga, z pewnością zauważyliście, że nigdy nie używam słowa "wyleczyć".
Wiem, że słowo to działa ludziom na nerwy. 
(...) "To bzdury! NIE MOŻESZ wyleczyć choroby Hashimoto! Gdy już na nią zachorujesz, będziesz ją mieć już zawsze!"
Nawet jeśli ludziom udaje się jedynie obniżyć swoje przeciwciała oraz doprowadzić do remisji choroby, czyż nie jest to lepsze niż pozwalanie na nieustanną destrukcję tarczycy!?
Według mnie, równie dobrze można by powiedzieć: "nie ma leku na raka, więc nie ma sensu się leczyć, pozwól mu się zabić".
Przykro mi, ale nie podzielam tego defetystycznego podejścia. Kłóci się ono z tym, kim jestem i nigdy taka nie będę.
Często zastanawiam się jaki byłby nasz świat, gdyby wszyscy zawsze myśleli: "tego nie da się zrobić." Świat zmienia się na lepsze, gdy silni, pełni oddania ludzie postanawiają, że nie dadzą się pokonać i walczą o to, w co wierzą. To jedyne, co usiłuję robić. Nawet jeśli ludzie całkowicie się ze mną nie zgadzają, wciąż życzę im jak najlepiej w ich walce z chorobą :)


Crystal zmagała się z chorobą przez kilka lat. Zaczęło się poprawiać, gdy włączyła odpowiednią suplementację (minerały, witaminy) i wyeliminowała szkodliwe dla niej produkty z diety. Obecnie, z tego co pisze wynika, że zbiła przeciwciała i ma wyniki w normie. Udało jej się zajść w ciążę i czuła się na niej świetnie.

Nie bierze żadnych leków hormonalnych.

Na łamach tego bloga będę przedstawiać jeszcze podobne przypadki.

Never give up, just live up :)

BLOG CRYSTAL

poniedziałek, 25 lutego 2013

Aralia mandżurska

UWAGA: Proszę wziąć pod uwagę, że osoba tworząca tego bloga nie jest lekarzem i w żaden sposób nie namawia do zastępowania leków jakimikolwiek preparatami. Podaję informacje o Aralii tylko i wyłącznie jako kontynuację wątku o adaptogenach. Decyzję o jej przyjmowaniu zalecam skonsultować z lekarzem lub naturoterapeutą.


Ponieważ sporo osób pyta o Aralię mandżurską, zamieszczam tutaj informacje na temat tego adaptogenu.



WYCIĄG Z ARALII MANDŻURSKIEJ

WSKAZANIA:
Stany psychicznego i fizycznego wycieńczenia.
Nerwica, depresja, bezsenność.
Otyłość i zaburzenia przemiany materii.
Niedoczynność tarczycy.
Cukrzyca.
Nadżerki macicy, opóźnienia miesiączki, niskie libido, impotencja.
Choroby obwodowego układu nerwowego.
Zaburzenia krążenia.
Niewydolność mięśni, narządów lub układu naczyniowego
Niedociśnienie/nadciśnienie.
Szerokie spektrum oddziaływania obejmuje również: układ oddechowy, żółciowy, moczowy, kostno-mięśniowy, skórę i śluzówkę.
Ponadto: Szybkie tempo życia, ciężka i długotrwała praca (fizyczna i umysłowa), szkodliwy wpływ radiacji, palenie, ekspozycja na substancje chemiczne.

PRZECIWWSKAZANIA:
Po wylewach i zawałach, padaczka, nowotwór, ostre choroby psychiczne i infekcyjne, nadciśnienie powyżej 170/100, ciąża i laktacja. Nie podawać dzieciom poniżej 7 r. ż.

SPOSÓB UŻYCIA:
Zależy od wyciągu, jaki dostaniecie.
Najlepiej przyjmować na początku 5 kropli dziennie.
Po pewnym czasie 2x5 kropli.
Po tygodniu zwiększyć do 10 kropli 2x dziennie.
Można przyjmować w cyklach 7 –dniowych, 14-dniowych lub 21-dniowych.
Np. Bierzesz 10 kropli 2x dziennie przez 14 dni, następnie zmniejszasz do 10 kropli raz dziennie. Potem robisz TYGODNIOWĄ przerwę. Generalnie chodzi o to, aby stopniowo wprowadzać i stopniowo odstawiać.
System 5 kropli stosujemy tylko za pierwszym razem – jest to oswajanie się z preparatem.

WIĘCEJ INFORMACJI NA TEMAT WŁAŚCIWOŚCI:
  • Wpływa na system przysadkowo-adrenalinowy, stymulując odnowę organizmu, zwiększając poziom energii i wydajność umysłową, fizyczną i psychiczną. Poprawia pamięć i koncentrację.
  • Odtruwa.
  • Regeneruje centralny układ nerwowy i obciążenia emocjonalne, odbudowuje komórki nerwowe.
  • Poprawia krążenie w całym organizmie, likwiduje skrzepy, żylaki, hemoroidy, miażdżycę
  • Wzmacnia serce
  • Stymuluje metabolizm, reguluje poziom cholesterolu
  • Stymuluje pracę mięśni
  • Poprawia perystaltykę jelit
  • Pomaga przy nieotrzymaniu moczu i atonii dróg żółciowych i moczowych
  • Ma zdolność regeneracji zdegradowanych tkanek układu płciowego
  • Poprawia libido

niedziela, 3 lutego 2013

Nadnercza

Jeśli:
* bierzesz leki hormonalne, ale czujesz się po nich jeszcze gorzej
* bierzesz leki, ale nie czujesz zbytniej poprawy
* bierzesz leki, ale wciąż odczuwasz zmęczenie i wyczerpanie
* zastanawiasz się nad rozpoczęciem terapii hormonalnej

proszę, przeczytaj to dokładnie i sam/sama podejmij decyzję, czy warto zadbać o swoje nadnercza...



Nadnercza są odpowiedzialne za nasze rezerwy energii. Gdy przez wiele lat jesteśmy narażeni na chroniczny stres i/lub nieustannie ciężko pracujemy, nie dając sobie czasu na regenerację, może to doprowadzić do wyczerpania rezerw energii życiowej, co powszechnie nazywa się "wyczerpaniem nadnerczy".  Objawy przypominają symptomy niedoczynności tarczycy.

Symptomy, jakie mogą wskazywać na wyczerpanie nadnerczy:

* ciągłe zmęczenie i wyczerpanie organizmu (na które nie pomaga nawet długi sen, a wręcz wstajesz z uczuciem zmęczenia)
* podstawowe czynności mogą być już zbyt dużym wysiłkiem
* duże trudności ze wstawaniem rano (często także znaczne pogorszenie samopoczucia ok. godz. 15-16, najlepsze samopoczucie wieczorem)
* apatia, objawy depresji
* niska temperatura ciała i wrażliwość na zimno
* niskie ciśnienie krwi
* hipoglikemia
* silniejsze objawy PMS
* zawroty głowy przy wstawaniu, zaćmienie, "mroczki"
* większe roztargnienie
* obniżona tolerancja stresu (stresujesz się bardziej, niż kiedyś, gorzej reagujesz na wyzwania, stres itd.)
* niskie libido
* wzmożony apetyt na słone i słodkie pokarmy
* fibromialgia



Diagnostyka

Aby stwierdzić, czy wyczerpanie nadnerczy Ciebie dotyczy możesz sprawdzić, czy wymienione objawy występują u Ciebie, zbadać sobie poziom hormonów nadnerczy lub wykonać inne testy, jak np. te proponowane tutaj. Niestety nie wiem, na ile te proponowane testy są wiarygodne, gdyż nie posiadam wiedzy medycznej pozwalającej na ich zweryfikowanie.

Jak pomóc nadnerczom?
 
* Prawidłowa dieta (o zdrowej diecie przy Hashimoto tutaj)
Szczególnie ważne jest unikanie takich pokarmów, które wyczerpują i obciążają nadnercza jak: kawa, napoje gazowane, cukier w dużych ilościach, szkodliwe tłuszcze itp.) oraz spożywanie pokarmów pełnowartościowych

*  ADAPTOGENY:
Do adaptogenów należą:
żeńszeń, ashwagandha, korzeń aralii mandżurskiej, owoc cytryńca chińskiego,  różeniec górski, lukrecja, reishi, guggul i inne

Często są zalecane przy niedoczynności tarczycy.
Należy ich unikać przy nadczynności!!!
Należy je dobierać rozważnie, najlepiej z pomocą osoby, która się na tym zna i potrafi ocenić ogólny stan organizmu. Pamiętajcie proszę, że spożywanie adaptogenów może mieć skutki uboczne (zwłaszcza, jeśli są zażywane w dużych ilościach). W moim przypadku nawet niewielka ilość Ashwagandhy doprowadziła do puchnięcia i rwącego bólu stawów oraz pulsującego gorąca w nogach, głównie w stopach.
Tutaj znajdziecie więcej informacji, w języku angielskim, na temat możliwych skutków ubocznych przyjmowania tego adaptogenu.

Jednak na tym forum, m.in. nieoceniony użytkownik djfafa dość pozytywnie wypowiada się o Ashwagandha, także jest to kwestia indywidualna.

Dla mnie osobiście o wiele lepiej sprawdziła się aralia mandżurska, zalecana w stanach wyczerpania fizycznego i psychicznego, a także przy niedoczynności tarczycy. Zaczęłam przyjmowanie wyciągu z aralii stopniowo, od 5 kropel dziennie, potem 2x dziennie, potem po 10 kropel 2 x dziennie, więcej nie zwiększałam, chociaż na opakowaniach zwykle zalecają wyższe dawki. W moim przypadku jednak, ze względu na silnie reaktywny układ nerwowy, większe rezultaty przynosi przyjmowanie dawek "homeopatycznych".


Zachęcam czytelników do dzielenia się własnym doświadczeniem w komentarzach!

Niektóre źródła:
S. Calbot. Leczenie chorób tarczycy. Holistyczne metody poprawy pracy tarczycy)
Nowak, G. Surowce roślinne stosowane w wyczerpaniu psychofizycznym i stresie.
http://oxyfresh.com/distoffice/Resources/pdf/Primorye/srpadaptogenreport.pdf
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16261511
http://ayurveda-foryou.com/ayurveda_herb/guggul.html
http://ashwagandhasideeffects.org/
http://www.chiro.org/nutrition/FULL/Adaptogenic_Herbs.shtml




środa, 16 stycznia 2013

Leczenie holistyczne

Większość lekarzy-endokrynologów wydaje się ignorować fakt, iż tarczyca nie jest odosobnionym narządem, funkcjonującym niezależnie od całego organizmu, ale jest nieodłączoną częścią ciała, współpracująca ze WSZYSTKIMI innymi narządami - z niektórymi bardziej, a z innymi mniej.

Takie podejście jest główną przyczyną porażki w konwencjonalnym leczeniu Hashimoto.

Jeśli cierpisz na Hashimoto i usiłujesz bezskutecznie ustalić odpowiednią dawkę lub znaleźć odpowiedni lek, a objawy wciąż nie mijają... musisz wziąć pod uwagę CAŁY ORGANIZM, czyli leczyć się HOLISTYCZNIE.

Moim zdaniem dotyczy to każdego człowieka, nawet tego, któremu leki hormonalne w jakiś sposób pomagają. Każdy powinien podejść do leczenia Hashimoto holistycznie, ponieważ Hashimoto to NIE JEST PROBLEM TYLKO TARCZYCY, ale chorobą wskazującą na złą kondycję całego ciała (mechanizmy autoagresji).

Kwestie, które należy uwzględnić przy leczeniu Hashimoto:

* Wyczerpane nadnercza 
* Pasożyty
* Niedobory minerałów i witamin
- niedobór żelaza - przy utrzymującym się wyczerpaniu
- niedobór innych minerałów
- niedobór witaminy D - przy apatii, depresji, złej przemianie hormonów, bólach kości itd.
- niedobór witaminy C - przy nawracających infekcjach
- niedobór witaminy A - np. przy suchości skóry
- niedobór witaminy E - odpowiedzialna za błony komórkowe (a uszkodzone błony komórkowe = choroba)
- niedobór kwasów nienasyconych
* Zapalenie wątroby lub zły jej stan z powodu przyjmowanych leków lub obciążenia toksynami
* Chroniczne infekcje (zwłaszcza zatok, migdałków)
* Nadwrażliwość na toksyny środowiskowe i chemikalia
* Alergie i nietolerancje pokarmowe, w tym nietolerancja glutenu
* Zatrucie metalami ciężkimi: rtęć (amalgamaty, ryby), fluor (pasta, woda, napoje gazowane), ołów, kadm i inne
* Candida oraz zaburzenia flory bakteryjnej jelit
* Helicobackter pyroli
* Ropnie okołozębowe lub źle leczone kanałowo zęby
* Zaburzenia enzymów trawiennych, a co za tym idzie problemy z trawieniem i przyswajaniem
* Inne zaburzenia hormonalne 
* Psychiczne mechanizmy autodestrukcji (negatywne myślenie, złe mniemanie o sobie, samopotępianie się, nieumiejętność zarządzania własną energią i czasem, tendencja do pracy ponad siły, nieumiejętność zadbania o własne potrzeby, negatywne wzorce postępowania itp. - wbrew pozorom to bardzo istotny czynnik!)



W kolejnych postach postaram się bardziej szczegółowo przedstawić poruszone kwestie - dlaczego są ważne w kontekście Hashimoto, w jaki sposób sprawdzić, czy dany problem cię dotyczy i jak sobie z nim poradzić. Na wszystko jest jakiś sposób. Również na Hashi, jeśli zajmiesz się całym ciałem, ponieważ Hashimoto jest chorobą całego organizmu, a nie tarczycy.